sobota, 20 lutego 2010

Ciasto intensywnie czekoladowe...z burakiem

">

Weekend czekoladowy w pełni! Większość blogów została zasypana licznymi przepisami na wspaniałe czekoladowe słodkości (i nie tylko słodkości...). Nie nadążam wręcz z czytaniem ich wszystkich;), a lista receptur "do wypróbowania" powiększa się niemalże z minuty na minutę..

Jako że od czekolady jestem po prostu uzależniony, nie mogło i mnie zabraknąć, w tym słodkim przedsięwzięciu!! Nie wiem jak u Was, ale u mnie, ilość czekolady, która ląduje w moim żołądku, idzie w tabliczkach;)

Czekoladę uwielbiam w każdej postaci. Kocham ten trzask łamanej tabliczki, kocham ten moment, gdy kostka powoli rozpuszcza się na języku. Ubóstwiam prawdziwą, gorącą czekoladę. Nie mogę się oprzeć wszelkim pralinkom, czy truflom. Ciasta czekoladowe należą do moich ulubionych.

I tu psikus. Dla wielu synonim tandety, istnego okropieństwa, straszne wspomnienie z zamierzchłych czasów. Wiem, wiem, toż to istna profanacja, pisać o czymś takim w CZEKOLADOWY weekend, ale nie mogę tego przemilczeć;) Mam nadzieję, że nie zostanę za to zlinczowany, że nie zostanę uznany, za osobę pozbawioną kubków smakowych...ale ja po prostu lubię...wyroby czekoladopodobne.
Większości z Was przechodzą pewnie dreszcze z obrzydzenia na samo wspomnienie tego 'wynalazku'. Bo moja mama tak ma - "tego się nie da jeść" powtarzała za każdym razem, gdy błagalnym wyrazem twarzy, chciałem wyłudzić chociaż jedną tabliczką. Nie wiem, być może wynika to z faktu, iż nie dane mi było żyć w okresie, gdy czekolada była nieosiągalnym rarytasem, a półki wręcz uginały się od tej pseudo-czekolady.
W każdym razie, lubię wyroby czekoladopodobne...i się tego nie wstydzę;p



Ale koniec tej dygresji. Czas na pyszne, naprawdę, genialne ciasto. Pełne czekolady, bez dodatków jej "tandetnego surogatu". Ciasto intensywnie czekoladowe i takie...fudgy (przepraszam za to określenie ale nie mogę znaleźć wystarczająco dobrego zamiennika w języku polskim).


Przepis pochodzi z tej strony... i jest...obłędny!!!

Burak w tym cieście nadaje mu niezwykłą konsystencje, nie wpływa w żaden sposób na smak. Nie jest on wyczuwalny...o ile nie zmniejszycie ilości czekolady;) Raz, (ciasto jest takie świetne, że co jakiś czas, ląduje ponownie na naszym stole) chcą uzyskać idealny efekt, użyłem mojej ulubionej czekolady (cote d'or, gorzka, 70%). To był błąd: wstyd się przyznać ale połowę czekolady...wyjadłem w trakcie przygotowań... Ale nawet wtedy, delikatny buraczany aromat nie był "zbyt nachalny", a ciasto mimo to było pyszne!!!

Naprawdę polecam!!



Ciasto czekoladowo-buraczane

*250g gorzkiej czekolady połamanej na kawałki
*3 duże jajka
*200g jasnego cukru muscovado
*100ml oleju słonecznikowego
*1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
*100g maki pszennej*
*1/4 łyżeczki sody oczyszczonej**
*1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
*50g mielonych migdałów
*250g surowych buraków

Piekarnik nagrzać do 180°C (termoobieg - 160°C, piekarnik gazowy – poziom 4). Tortownicę o średnicy 22cm posmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia.
Czekoladę połamaną na kawałki włożyć do miski, umieścić nad garnkiem z parującą wodą i rozpuścić, aż będzie lśniąca. Odstawić by lekko przestygła.
Jajka ubić z cukrem i oliwa za pomocą miksera przez około 3 minuty (najlepiej wpierw ubić jajka z cukrem i na końcu dodać olej). Mikser odstawić i za pomocą drewnianej łyżki bardzo delikatnie ‘wmieszać’ do masy jajecznej ekstrakt waniliowy, przesiana mąkę, sodę i proszek do pieczenia, oraz mielone migdały.
Buraki obrać i zetrzeć na tartce o drobnych oczkach, używając rękawiczek gumowych. Odcisnąć nadmiar soku. Do masy jajecznej dodać starte buraki i stopioną czekoladę. Całość delikatnie wymieszać.
Przełożyć masę do tortownicy i piec przez ok 50 – 60 min, robiąc próbę drewnianym patyczkiem. Piekarnik wyłączyć zostawiając w nim ciasto na chwile; później ciasto wyjąc i ostudzić na kratce.


* oryginalnie 100g maki pszennej z ulepszaczami (po co skoro i tak dodajemy proszek i sodę)
** oryginalnie 1/2 łyżeczki (zdecydowanie za dużo)

Polewę z kolei zrobiłem wykorzystując masę serową stąd (zrobiłem podwójną porcję)

*100g białej czekolady
*200g kremowego twarożku
*50g cukru pudru
*200ml kremówki

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Kiedy trochę ostygnie, rozpuścić w niej cukier. Wlać śmietankę do garnka, zagotować. Odczekać chwilę, zalać nią czekoladę, wymieszać do połączenia składników. Poczekać aż całkowicie ostygnie, dodać serek, dokładnie wymieszać. Włożyć do lodówki na kilka godzin. Rozsmarować na powierzchni ciasta.

8 komentarze:

kasiac pisze...

Czekoladę i ja uwielbiam!!! Wolę mleczną, lecz gorzka i deserowa też jest niczego sobie. Wyroby czekoladopodobne, przynajmniej niektóre, również zdarza mi się wchłonąć:)
Ciasto z buraczkami wygląda bardzo zachęcająco. I ta polewa z białej czekolady i twarożku ... Ach!
Muszę wypróbować! Pozdrawiam!

KucharzyTrzech pisze...

No proszę, a mnie moje pierwsze buraczane ciasto nie wyszło. Może czas najwyższy sprobowac raz jeszcze, bo Twoje wygląda pieknie. Pozdrawiam

kass pisze...

Dziękuję za wizyte, i zaglądam do Ciebie...pyszności proponujesz! To ciasto Poleczki jest pyszne, wiem bo piekłam. Ja uwielbiam czekoladę, każdą dobrą...niestety wszystkich ...podobnych nie tknę...ale każdy ma prawo lubić to co chce... 'de gustibus non disputandum est'...będę zaglądała jeśli pozwolisz...Pozdrawiam!

Bea pisze...

Witam kolejnego czekoladoholika! Ciesze sie, ze ten weekend trafil w gust Twoich kubkow smakowych ;))
Ciasto pieknie sie u Ciebie prezentuje! Tez je pieklam jakis czas temu i bardzo nam smakowalo.
A co do wyrobow czekoladopodobnych, to kiedys jadlam je ze smakiem (jak sie nie ma co sie lubi... ;)), nie wiem jednak, jak by to bylo teraz ;)

Pozdrawiam serdecznie! I dziekuje za udzial w CzekoWeekendzie :)

spencer pisze...

kasiac Dziękuję ślicznie za te miłe słowa.. I zachęcam do jego spróbowania!

KucharzyTrzech Spróbuj koniecznie, bo efekt końcowy naprawdę jest tego wart! Pozdrawiam

kass Jak miło, że tu zajrzałaś. Wpadaj kiedy tylko chcesz:) Pozdrawiam

majka pisze...

Wow, wyglada niesamowcie. Ja, choc czekoladoholikiem nie jestem, chetnie bym sie skusila nie tylko na jeden kawaleczek ale nawet na dwa lub trzy :)

majana pisze...

Nigdy jeszcze nie robiłam ciasta z dodatkiem buraków, ale jesli tak smakuje jak wygląda, to musze je koniecznie zrobić!:)

spencer pisze...

majka Hehe a co, najlepiej od razu od trzech zacząć.. Wszak buraki to witaminowe bomby:)

majana Oj zrób koniecznie!! Będziesz zachwycona efektem!!

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails