sobota, 23 października 2010

Lasgne serowe z dynią...ta najwspanialsza...


Dzisiejszy wpis jest szczególny...a to dlatego, że dzisiejszy przepis jest wyjątkowy. Przynajmniej dla mnie. Owa najwspanialsza lasagne z dynią...była pierwszą potrawą, jaką kiedykolwiek obfotografowałem!! Było to mniej więcej rok temu, kiedy to po spróbowaniu tego dania, wyszperanego w blogosferze, tak się w nim rozsmakowałem, że chciałem je jak najszerzej rozpropagować;)))
Nie mogłem zatem w inny sposób zainicjować swojego udziału w dyniowym festiwalu Bei, aniżeli właśnie w ten...



Przyznaję, jestem uzależniony od dyni! Jem ją gotowaną, jem i pieczoną, zajadam się nią w postaci zup, sałatek, risotta, makaronu, klusek, owsianki, wypieków....i mógłbym wymieniać tak jeszcze długo.. Najbardziej jednak uwielbiam dynię..surową! I choć niektórzy się wzdrygają na samą myśl o zjedzeniu czegoś takiego, ja objadam się nią na potęgę.
Oj taak, jestem uzależniony od dyni. Do tego stopnia, że 1kg tego pomarańczowego miąższu starcza mi na...eee...1 dzień. Tak, na ryneczku goszczę teraz non stop, kupując ją i kupując (ostatnio nawet pani na straganie, u której zwykłem kupować dynię w ilościach niemalże hurtowych, wypaliła: "No nie wytrzymam.. Muszę spytać.. Co Pan robi z tą dynią? Sprzedają ją dalej, czy co???").

Dziś chciałbym zaprezentować przepis absolutnie-fantastyczny, jedno z moich ulubionych dań, jedno z najlepszych, jakie kiedykolwiek dane mi było spróbować!

Kiedy ujrzałem je na cudnym blogu My best food, od razu zwróciło moją uwagę. Te boskie zdjęcia... Nie od razu jednak zdecydowałem się je zrobić. Miałem bowiem kilka wcześniejszych doświadczeń z podobnymi potrawami, i zawsze coś było nie tak. Próbowałem lasagne z dynią z dodatkiem masła szałwiowego; z orzechami; z kozim serem; czy też z dodatkiem pomidorów. Wszystkie one były smaczne...ale...



no właśnie, żadna nie była idealna... W każdej było 'coś' co zakłócało to fenomenalne połączenie smaków: dyni z ricottą. Gdy jednak wreszcie spróbowałem i tą lasagne...wpadłem po uszy... Znalazłem..znalazłem moją idealna lasagne z dynią. Pokochałem ją do tego stopnia, że robię ją na okrągło, przynajmniej raz w tygodniu, choć najchętniej robiłbym to codziennie;)))

Polecam każdemu, kto tak jak ja, nie wyobraża sobie życia bez dyni, i bez ricotty;)))

Przepis cytuję za Elą, gdyż jest tak perfekcyjny, że nie potrzebuje on już żadnych zmian:))
Tylko jedna moja uwaga: lasagne tą piekłem już wiele, wiele razy. W zależności od nastroju, czy ilości czasu, używam podpieczonej dyni, lub też surowej, pokrojonej po prostu w drobniejszą kosteczkę (efekt możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej - zdjęci z mojej zeszłorocznej, debiutanckiej sesji;))).


LASAGNE SEROWE Z PIECZONĄ DYNIĄ

- ok. 600g upieczonej dyni
- 400g ricotty
- 200ml śmietanki
- ok. 70g startego parmezanu
- 3 łyżki posiekanej szałwii
- makaron do lasagne suchy
- sol i pieprz do smaku

na wierzch:
- 50ml śmietanki
- ok. 20g tartego parmezanu
- listki szałwii

-masło do wysmarowania formy


Ricottę wymieszać ze śmietanką, szałwią i połową parmezanu, doprawić solą i pieprzem i delikatnie wmieszać upieczoną dynię w kawałkach (tak, by nie rozwaliła się zupełnie, wtedy lasagne będzie wyższa i atrakcyjniejsza).
Formę (26x20cm) wysmarować masłem. Wyłożyć na spód taką ilość farszu żeby pokryła cały spód, obsypać małą garstką parmezanu. Na to ułożyć płaty makaronu. Następnie ponownie warstwę farszu, posypać znów parmezanem i znów makaron. Kontynuować, aż skończy się farsz, kończąc makaronem. Na wierzch wylać 50ml śmietanki, posypać parmezanem i ułożyć kilka listków szałwii. Piec w temp. 160 stopni przez ok. 35 minut.

25 komentarze:

Kasia w kuchni♥♥♥ pisze...

lasagne wygląda tak apetycznie!
ja uwielbiam dynię za smak,kolor...

:)

Paula pisze...

jeeej Spencer, świetna jest ta dyniowa wersja! z beszamelem bardzo by mi posmakowała :)

Ewam pisze...

uwielbiam polaczenie dyni i sera...lasagne jeszcze nie robilam,z tymi przysmakami,ale probowalam cos podobnego,a mianowicie bürek z dynia i serem smakuje niesamowicie...

Karmel-itka. pisze...

urzekająca!
rety, Spencer. dziś to ale dałeś popis ;]

Zaytoon pisze...

Spencerze, jesteś po prostu... nawet tego określić nie potrafię! Biedną Oliwkę kusić takim cudem, jak to lasagne? Nieładnie, no! Będziesz się w piekle smażyć. ;))

A surową dynię ostatnio próbowałam i powiem Ci, że nawet bardzo smakowita z niej bestia, więc łączę się w uzależnieniu. ;)

Pozdrawiam!

aga-aa pisze...

ogromnie sie cieszę, że jest teraz sezon na dynie, bo to moje ulubione warzywo, a z makaronem smakuje wprost wyśmienicie :)

viridianka pisze...

no to wpadłam, wiem już dzięki Tobie co sobie zrobię za tydzień na długi weekendowy obiad... a dyniowy sezon miał się już u mnie zakończyć (;
moje pierwsze zdjęcie było bułeczkowe, zrobione komórką :]

pozdrawiam!

Mm_ajka pisze...

Lasagne uwielbiam w każdej postaci, a taka dyniowa to musi być dopiero coś...:)

kabamaiga pisze...

Spencer to ja zapraszam do mnie. Mam chyba ze 100 kg dyni, nie żartuję.
Lasagne boskie. Zapisuję i skorzystam, choć pewnie zjem ją sama.

ilka_86 pisze...

piękne i bardzo apetyczne danie:) makaron plus ser plus dynia równa się pyszne trio:] pozdrawiam i miłego weekendu życzę

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Spencerze! Danie boskie! Ja podobnie jestem uzależniona od dyni, ale w lasagni jej jeszcze nie jadłam. Czas najwyższy nadrobić, bo wygląda świetnie i jestem pewna -- bosko smakuje!
Pozdrawiam:)

majana pisze...

Świetny sposób na dynię , zamknąć ją w pysznej lasagne razem z ricottą:) Mniam, sądzę,że smakowałaby mi taka lasagne baardzo!
Pozdrowienia:)

Usagi pisze...

Ojej, jak napisałeś mi pod racuszkami, że jesz je na okrągło, myślałam, że przesadzasz :) A Ty naprawdę tak lubisz dynię!
Lasagne wspaniała, nic, tylko nałożyć sobie kawałeczek... no może trochę większy ;)

Justin&Dorothy pisze...

Lasagne jest pyszna, lecz przyznamy że nie jadłyśmy nigdy dyni... Po Twoim opisie dania z pewnością wypróbujemy ten przepis :)

Monika. L pisze...

Baaaardzo fajny przepis, świetne fotki!
Taka pora a ja głodna się zrobiłam!

Surowa dynia...mmmm...ciekawe ;)

spokojnej nocki
M.

Ola pisze...

w tym roku kupiłam dopiero pierwszą dynię-myślę, że wypróbuję ten przepis w tym tygodniu, pozdrawiam!

aga pisze...

mmm... ale wyglada smakowicie:) az slinka cieknie na samo patrzenie na zdjecia, pycha:)

mania179 pisze...

I zrobiłeś takie piękne zdjęcia wytrawnej potrawie. Ja nie umiem. ;) Pozdrawiam.

Ela pisze...

Spencer, nie wiem czy moglam zaczac ten dzien lepiej :)

Ten przepis jest dla mnie szczegolny, wrecz moj ukochany. Lasagne te w sezonie pojawiaja sie na naszym stole co chwile. I sprawia mi ogromna frajde swiadomosc, ze smakuje takze innym :)
W dodatku ta wykonana przez Ciebie jest niesamowicie atrakcyjna!

Pozdrawiam serdecznie :)

Wisienka pisze...

Ojej, a ja tego przepisu nie znałam. Ale ser i dynia to już brzmi wspaniale! Kradnę sobie do wypróbowania :)

Pozdrawiam!

Amber pisze...

Spencer, lejesz miód na moje serce. Takie piękne dyniowe lasagne.Delicje po prostu!
Z pewnością zrobię przy najbliższej okazji.
Ja zetrę dynię na grubej tarce. Świetnie się sprawdza.
Pozdrowienia!

magda k. pisze...

piękne i interesujące to danie, ale ja Ci najbardziej gratuluję zdjęcia, lazania to dla mnie najtrudniejszy obiekt do focenia :)

asix pisze...

nie wpadłoby mi do głowy takie danie, bardzo jestem ciekawa jak smakuje.

Kuchareczka pisze...

Na pewno by mi posmakowała, bo ja kocham lazanie, i makarony wszelkiego rodzaju też. Ale lazanię szczególnie, bo można kroić, zapiekankowo. Nigdy nie jadłam z dynia i ciekawa jestem jak by mi pieczona dynia smakowała.

Komarka pisze...

Spencer, to kolejne dyniowe danie, które wpisuję bez zastanowienia na listę do zrobienia. Wspaniała ta Twoja lasagne! A ja coraz bardziej lubię dynię :)

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails