niedziela, 23 stycznia 2011

Niezastąpione pierniczki mamy Basi, NAJLEPSZE!



Jeszcze przez chwilę pozostańmy w korzennych klimatach.. Mam nadzieję, że wraz z końcem Bożego Narodzenia, nie porzuciliście piernikowych smaków. Bo jeśli o mnie chodzi...to ja się dopiero rozkręcam;)) Tak jak na początku grudnia, po dłuższej przerwie, zaprzyjaźniłem się z przyprawą do piernika na nowo, tak do teraz się z nią rozstać nie mogę, ba, rzekłbym nawet, że nasze stosunki są coraz częstsze i intensywniejsze;))

Pierniki kocham, to chyba oczywiste. Mógłbym je jeść, jeść i jeść. Chyba nie ma dla mnie lepszych małych słodkości. Dlatego postanowiłem odnaleźć te, które staną się tymi najulubieńszymi. Intensywnie szukałem, porównywałem, piekłem i testowałem...ostatnio w sumie z 7 przepisów...no i znalazłem...

...'Niezastąpione pierniczki mojej Mamy', bo tak nazwała je Basia, są naprawdę fantastyczne! Po prostu najlepsze!



Bardzo korzenne, intensywne w smaku. Dodatek karmelu, mielonej kawy i skórek, a u mnie także wyrazistego, mojego ulubionego, miodu gryczanego, nadaje tym ciastkom niesamowity aromat, lekko pikantny, taki intrygujący. Nigdy wcześniej nie jadłem podobnych pierników, nigdy też nie jadłem równie smacznych.

Jedyna zmiana o którą się pokusiłem to dodatek kakao do ciasta. Po prostu wolę ciemne pierniczki. No i swoich wypieków także nie lukrowałem. W zeszłym roku tak namęczyłem się przy zabawie z lukrem, naprzeklinałem się jak jeszcze nigdy, postanowiłem więc tą czynność zarzucić. Poza tym uważam, że choć na takie pierniczki pokryte 'śnieżną' dekoracją może i przyjemniej się patrzy, warstwa lukru niszczy głębię korzennego smaku, ujmuje piernikom ich tożsamość;)) tj. są po prostu mniej smaczne;))



Jeśli wciąż szukacie swoich ulubionych pierników, wypróbujcie koniecznie i te... Nie pożałujecie..

NIEZASTĄPIONE PIERNICZKI MAMY BASI
(przepis za Basią) proporcje na ~300 pierniczków:

*1,25 kg mąki
*50dag (a nawet 75dag) cukru
*30dag miodu
*10dag masła
*2 jajka
*łyżka sody
*po łyżce cynamonu, imbiru, kardamonu, gałki muszkatołowej, startej skórki pomarańczowej i cytrynowej (dodaje tez czasem mielonego czarnego pieprzu i goździków)
*5-6 łyżek dobrej mielonej kawy
(* czubata łyżka kakao)

Z 5-ciu łyżek cukru uprażyć karmel i zalać około szklanką wody, dodać masło, miód. Mąkę wymieszać z przyprawami, sodą i cukrem (ew. dodać kakao), wbić jaja i dodać przestudzoną masę z karmelem. Zagnieść ciasto i włożyć do lodówki na co najmniej 24 godziny. Wycinać serca i piec w 175st.C około 10 minut.
Polukrować (lub nie;)), pozwolić im nawilgnąć (lub nie;)) i zajadać :)

niedziela, 16 stycznia 2011

Piernik z guinnessem Nigelli...



...bo czasem już tak jest... Marzysz o tym, czekasz niecierpliwie, przygotowujesz się..dniami, miesiącami, nawet latami...

Jedna chwila...
Jedna decyzja niezależna od Ciebie i wszystko się wali...

Próbujesz działać, ratować swoje marzenia...bezskutecznie...

Smutek, żal, zawiedzenie...



Ciacho, mimo że na dłuższą metę nieskuteczne, choć na chwilę pozwala oderwać się, uśmiechnąć, zapomnieć..



Miękki, aromatyczny, przełożony własnymi powidłami, oblany gruuubą warstwą czekolady... Do tego..ekspresowy...

PIERNIK Z GUINNESSEM
(za "Kuchnia" Nigella Lawson)

*150 g masła plus trochę do natłuszczenia foremki
*300 g golden syrup (połowę zastąpiłem miodem)
*200 g cukru trzcinowego muscovado
*250 ml piwa Guinness
*2 łyżeczki mielonego imbiru
*2 łyżeczki mielonego cynamonu
*1/4 łyżeczki mielonych goździków
*300 g mąki pszennej
*2 łyżeczki sody oczyszczonej
*300 ml kwaśnej śmietany
*2 jajka
*(od siebie dodałem 2 łyżki posiekanej kandyzowanej skórki pomarańczowej, czubatą łyżkę kakao + dodatkowe 2 łyżki miodu)

kwadratowa foremka o boku 23cm

Rozgrzej piekarnik do 170stC. Kwadratową foremkę wyłóż folią aluminiową i wysmaruj masłem.
Włóż masło, cukier, (kakao), imbir, cynamon i mielone goździki do rondla, wlej do niego syrop i guinnessa i roztop wszystko na małym ogniu na jednolitą masę.

Zdejmij rondel z ognia i wmieszaj sodę oraz mąkę.

Wymieszaj kwaśną śmietanę z jajkami, dodaj do masy, utrzyj na gładkie ciasto. (Wmieszaj skórkę).

Przelej do przygotowanej foremki i piecz przez 45 minut. Odstaw do ostygnięcia.

(Ciasto upiekłem w większej formie, po ostygnięciu wyciąłem okrągłe mini-blaty, przełożyłem powidłami śliwkowymi, i pokryłem gruuubą warstwą czekolady stopionej z odrobiną śmietanki. Całość posypałem kandyzowaną skórką pomarańczową i suszoną żurawiną)

Related Posts with Thumbnails