Jeszcze przez chwilę pozostańmy w korzennych klimatach.. Mam nadzieję, że wraz z końcem Bożego Narodzenia, nie porzuciliście piernikowych smaków. Bo jeśli o mnie chodzi...to ja się dopiero rozkręcam;)) Tak jak na początku grudnia, po dłuższej przerwie, zaprzyjaźniłem się z przyprawą do piernika na nowo, tak do teraz się z nią rozstać nie mogę, ba, rzekłbym nawet, że nasze stosunki są coraz częstsze i intensywniejsze;))
Pierniki kocham, to chyba oczywiste. Mógłbym je jeść, jeść i jeść. Chyba nie ma dla mnie lepszych małych słodkości. Dlatego postanowiłem odnaleźć te, które staną się tymi najulubieńszymi. Intensywnie szukałem, porównywałem, piekłem i testowałem...ostatnio w sumie z 7 przepisów...no i znalazłem...
...'Niezastąpione pierniczki mojej Mamy', bo tak nazwała je Basia, są naprawdę fantastyczne! Po prostu najlepsze!
Bardzo korzenne, intensywne w smaku. Dodatek karmelu, mielonej kawy i skórek, a u mnie także wyrazistego, mojego ulubionego, miodu gryczanego, nadaje tym ciastkom niesamowity aromat, lekko pikantny, taki intrygujący. Nigdy wcześniej nie jadłem podobnych pierników, nigdy też nie jadłem równie smacznych.
Jedyna zmiana o którą się pokusiłem to dodatek kakao do ciasta. Po prostu wolę ciemne pierniczki. No i swoich wypieków także nie lukrowałem. W zeszłym roku tak namęczyłem się przy zabawie z lukrem, naprzeklinałem się jak jeszcze nigdy, postanowiłem więc tą czynność zarzucić. Poza tym uważam, że choć na takie pierniczki pokryte 'śnieżną' dekoracją może i przyjemniej się patrzy, warstwa lukru niszczy głębię korzennego smaku, ujmuje piernikom ich tożsamość;)) tj. są po prostu mniej smaczne;))
Jeśli wciąż szukacie swoich ulubionych pierników, wypróbujcie koniecznie i te... Nie pożałujecie..
NIEZASTĄPIONE PIERNICZKI MAMY BASI
(przepis za Basią) proporcje na ~300 pierniczków:
*1,25 kg mąki
*50dag (a nawet 75dag) cukru
*30dag miodu
*10dag masła
*2 jajka
*łyżka sody
*po łyżce cynamonu, imbiru, kardamonu, gałki muszkatołowej, startej skórki pomarańczowej i cytrynowej (dodaje tez czasem mielonego czarnego pieprzu i goździków)
*5-6 łyżek dobrej mielonej kawy
(* czubata łyżka kakao)
Z 5-ciu łyżek cukru uprażyć karmel i zalać około szklanką wody, dodać masło, miód. Mąkę wymieszać z przyprawami, sodą i cukrem (ew. dodać kakao), wbić jaja i dodać przestudzoną masę z karmelem. Zagnieść ciasto i włożyć do lodówki na co najmniej 24 godziny. Wycinać serca i piec w 175st.C około 10 minut.
Polukrować (lub nie;)), pozwolić im nawilgnąć (lub nie;)) i zajadać :)

18 komentarze:
Spencer, ja też uwielbiam pierniki. Dlatego jadam je cały rok. Zazdroszczę Ci,że znalazłeś swoje ulubione. Ja jeszcze nie...
Uwielbiam pierniczki i mogłabym je zjadać cały rok. Zresztą mamy jeszcze od świąt pozamykane w puszkach i sobie podjadamy. NIedawno nawet lukrowałam synkowi, bo takie najbardziej lubi. Koniecznie z perełkami kolorowymi cukrowymi;)
Polubiłam pierniki z przepisu Aganiok,ale wypróbuję te od Basi, wyglądają tak pysznie:)
Pozdrawiam CIę:)
Wyglądają wyśmienicie. Dzięki za przepis, spisuję i wkrótce wykorzystam.
Miło poczytać o Twojej fascynacji:) Bo ja pierniki to raz w roku jadam:)
hihi,
mamo Basi, cudowne pierniczki!
300? wow!
ale dzielna jestem, dałabym radę zjeść :)
ło matko! aż tyle pierników??? to masz Chłopaku zdrowie... ja bym nie dała rady (czyt. moje nerwy nie wytrzymałyby..)
pozdrawiam :-))
Haha, ja też robię pierniki na dwie tury - jedną dekoracyjną, na choinkę, na prezenty - i drugą, która mniej foremna i mniej urokliwa czeka w blaszanej puszce na to, żebym się nimi w końcu zaopiekowała :-)
Świetny przepis!
Dobry przepis na pierniczki to skarb. Bardzo lubię swoje, ale z przyjemnością wypróbuję nowy przepis. Pozdrawiam.
Mnie pierniczków nigdy dość. A korzenne serduszka są moje najulubieńsze. Do wypróbowania!
A Tobie życzę powodzenia w sesji.
Pozdrawiam
A.
Ach Spencer zrobiles mi straszna niespodzianke tym wpisem, nigdy nie wiem kto mnie czyta, a Ty jeszcze pieczesz "te" pieniczki, zaskoczenie na calej lini :))
Wyobraz sobie, ze ja maluje czesc piernikow, ale czesc pozostawiam "golych" - doskonale to ujales "warstwa lukru ujmuje piernikom ich tożsamość" - bede cytowac!
Dziekuje za dedykacje i pozdrawiam cieplo.
mniam,
kiedyś wypróbuję ten przepis.
Bardzo ciekawy przepis - pierniczki wyglądają pysznie. Ja też je strasznie lubię, w tym roku piekłem a'la alpejskie - bardzo puszyste.
Pozdrawiam!
a może i ja wypróbuję? Właśnie zatęskniło mi się za okresem świąt, gdzie w każdym kącie stało pudełko z jakimiś pierniczkami. Wydawało się że nigdy się nie skończą, a jednak .. :(
Ja tez uwielbiam pierniki poza sezonem gwiazdkowym. To nieprawda, że trzeba je tylko w grudniu lukrowac i wieszac na choinkę - zgadzam się, pierniki niech będą cały rok!
Zapraszamy do przyłączenia się do powstającej listy POLSKICH blogów kulinarnych: http://polskieblogikulinarne.blogspot.com/
Pozdrawiamy:)
lubię te korzenne klimaty..
Nie robiłam ich, ale pamiętam te pierniczki, moze w przyszłym roku się uda!
Prześlij komentarz