Wiem, wiem, wstyd się przyznać..ale to mój debiut, jeśli chodzi o ten serniczek.. Nigdy go nie jadłem, nigdy, tym bardziej, go nie piekłem. Sam nie wiem dlaczego.. Nie mogę powiedzieć, że nie znałem wcześniej tego ciasta, jest to niewątpliwie jeden z wypieków, obowiązkowo goszczących "u cioci na imieninach".. Ale z bliżej nieokreślonych powodów, jego kawałek nigdy nie trafił na mój talerzyk.
Kolejne trudne pytanie: dlaczego nigdy go nie upiekłem?? Wszak mam w swoim dorobku już kilkanaście, o ile nie kilkadziesiąt serników-piekłem londyński, nowojorski, rosyjski. Ten jednak, bardziej tradycyjny, zawsze pozostawał przeze mnie niedoceniony i zapomniany.
Gdy kilka dni temu zobaczyłem sernik z brzoskwiniami u Myniolinki, coś we mnie pękło;) i postanowiłem go wreszcie spróbować. Jako że twaróg jest składnikiem, który zawsze staram się mieć w lodówce (nigdy nie wiadomo, kiedy najdzie mnie ochota na sernik), postanowiłem upiec go jeszcze tego samego wieczoru..
Po serniku nie zostało już śladu, jednak wciąż czuję jego kremowy smak, przełamany kruchym, maślanym ciastem i słodyczą brzoskwiń.. Mniam..
Dzięki temu doświadczeniu przekonałem się, że zanim wyruszę w 'kulinarną podróż' po świecie, wpierw trochę lepiej zaznajomię się z naszą polską, tradycyjną kuchnią... Bo chyba warto...
Przepis cytuję za autorką.
SERNIK Z BRZOSKWINIAMI
(mój sernik wyszedł nieco niższy, niż Myniolinki, gdyż z powodu gapiostwa, a może i późnej pory, kiedy go piekłem, wziąłem nieco większą blachę)
Składniki na ciasto:
* 3 szklanki mąki tortowej
* 25 dkg masła
* 5 żółtek
* 2 łyżki cukru
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Wszystkie składniki zagnieść. Ciasto podzielić na 2 części, owinąć w folię i włożyć na ok. 2 godziny do zamrażarki.
Składniki na masę serową:
* 1 kg półtłustego twarogu (zmielonego dwukrotnie)
* 3 jajka
* 0,5 kostki masła
* 3/4 szklanki cukru
* 1 łyżka cukru z wanilią
* 2 łyżki mąki ziemniaczanej
Jajka utrzeć z cukrem na puszystą masę. Nadal ucierając dodać masło i partiami dodawać twaróg. Na koniec wmieszać mąkę ziemniaczaną.
Ponadto:
* puszka brzoskwiń
* 5 białek
* 0,5 szklanki cukru
Brzoskwinie pokroić w grube plasterki. Białka ubić na sztywną pianę pod koniec dodając cukier.
Wykonanie:
Blachę o wymiarach 25x30 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód formy zetrzeć na tarce jedną część ciasta. Na ciasto wyłożyć masę serową a na niej plastry brzoskwiń. Następnie rozsmarować ubitą pianę i zetrzeć na wierzch drugą część ciasta. piec ok. 1 godziny w temp. 180°C.

13 komentarze:
Jak zwykle serwujesz nam tu sernikowe pysznosci i smaka robisz ;)
Pozdrawiam niedzielnie :)
Pyszny sernik przygotowałeś! Wiesz co , ja tez jeszcze nie piekłam sernika z brzoskwiniami , a najróżniejsze serniki już robiłam. Muszę go kiedyś zrobić, skoro tak zachwalasz:)
Pozdrawiam!
Wcale nie wstyd:)Jest tyle ciekawych przepisów do wypróbowania, że wcale się nie dziwię.Ja akurat ten robiłam ale i tak mam całą stertę przepisów do wypróbowania. A serniczek z brzoskwiniami wyszedł Ci wspaniały:) Pozdrawiam:)
O rany ale puszysty! Przez tą brzoskwiniową warstwę i bezę nazwałabym go z pewnością "puchatkiem" :) Robiłam kiedyś podobny ale bez bezy, więc pewnie też go niedługo upiekę :D Pozdrawiam, Ala.
Wyglada rewelacyjnie. Wiele razy jadlam juz taki sernik ale sama jeszcze nie pieklam :) Musze i ja sie wreszcie zmobilizowac :))
To ja się powinnam wstydzić bo jeszcze nigdy nie robiłam sernika. A ten jadłam właśnie u "cioci na imieninach" nie raz i nie dwa. Jest cudny. Twój też przepiękny.
cudny serniczek i jakże pyszny!!!:) uwielbiam wszelkie serniki, ale ten szczególnie:)
"Cudze chwalicie, swego nie znacie", skąd ja to znam - sama niedawno miałam debiut z bobem w roli głównej (ale to uzasadnione jego, w moim przekonaniu, "smrodem"). Fanką serników raczej nie jestem, ale mój Łasuch klaszcze uszami z radości gdy tylko wypowie się to słowo i jestem pewna, że Twój sernik wsunąłby w 15 minut, zwłaszcza gdy zobaczyłby te kuszące brzoskwinie. Pozdrawiam ciepło! :]
Wygląda tak pysznie :))) A, że ja sernikowa jestem to już tu się ślinię na jego widok.
Pozdrawiam !!!
ser i soczyste brzoskwinie to jest to!
pozdrawiam!
bardzo, ale to bardzo się cieszę że zdecydowałeś się upiec! a jeszcze bardziej, że smakował :)
porwałam oczywiście kawałek :)
pozdrawiam!
o matko udało się!!!!! po wielu próbach udało się wstawić komentarz... ufff :)
tym bardziej pozdrawiam wiosennie :)
Wyszedł Ci bardzo fajnie, widzę, że ten sernik ostatnio królował na blogach, też go piekłam, zresztą zaliczam go do moich ulubionych serników :)
www.mojeciacho.blox.pl
Prześlij komentarz