sobota, 13 lutego 2010

Po tłustym czwartku, szaleństw ciąg dalszy..


Dzień, może dwa, po tłustym czwartku, w głowie każdego kłębi się tysiąc myśli.. Po pierwsze, "czy uda mi się przeżyć cały dzień na jednej marchewce", ażeby odbić sobie kaloryczne pączkowo-faworkowe szaleństwa dnia poprzedniego, a po drugie, co zrobić z tą masą białek zalegających w lodówce. Owszem, można je zamrozić. Ale po co? Czyż nie lepiej spożytkować je od razu w jakiś smaczniejszy sposób?

Tym razem postawiłem, na chyba wszystkim już znany za sprawą Nigelli deser - Pavlovą. Uwielbiam tę chrupko-ciągnącą konsystencję bezy, która w połączeniu z aksamitną kołderką z bitej śmietany, z zatopionymi w niej soczystymi owocami, urasta do rangi prawdziwego kulinarnego arcydzieła!

Pavłova zimą stanowi swego rodzaju wyzwanie. Nie ma dostępu do świeżych malin, czy borówek, które to najbardziej tu pasują. Po długich rozmyślaniach, zdecydowałem się na użycie winogron. Efekt końcowy nie był jednak powalający. Dopiero okraszenie całości lekko kwaśnym, świeżo przygotowanym, malinowym sosem, dopełniło całość.

Gorąco polecam.

Pavlova (przepis, z małą zmianą, cytuję za dorotus76

Składniki:

* 6 białek
* 300 g miałkiego cukru
* 1 łyżeczka skrobi kukurydzianej (można zastąpić ją skrobią ziemniaczaną)
* 1 łyżeczka białego octu winnego
* 500 ml śmietany kremówki (choć uważam, że połowa w zupełności wystarczy) - z powodu braku kremówki w lodówce, zmiksowałem duży grecki jogurt, z kremowym twarożkiem - efekt był genialny
* owoce sezonowe

Białka ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodawać po łyżce miałkiego cukru, łyżeczkę mąki kukurydzianej i łyżeczkę octu.

Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Na papierze narysować okrąg, nieduży, dwadzieścia kilka cm średnicy. Wyłożyć na niego masę białkową. Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i po 5 minutach przykręcić temperaturę do 150 stopni. Piec 1,5 godziny. Studzić w uchylonym piekarniku.

Wystudzoną bezę położyć na paterze dnem do góry, delikatnie zerwać papier. Wyłożyć na nią ubitą kremówkę (bez cukru) (w moim przypadku jogurt z twarożkiem). Udekorować owocami sezonowymi (na zdjęciu winogrona z sosem malinowym).

Sos malinowy:

* maliny (świeże lub rozmrożone)
* likier malinowy
* cukier puder

Maliny przetrzeć przez sito. Dosłodzić, dodać alkohol. Całość zagotować i ostudzić.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails